niedziela, 18 sierpnia 2013

sobota, 17 sierpnia 2013

Z wczoraj zdjęcie. Poniosło nas. Szampan, driny, piwo, znowu driny.. wszystko się pomieszało. Paulinka bez słowa opuściła Tokio i poszła do domu. Ale żyję, wszystko jest ołkej :)

piątek, 16 sierpnia 2013

Martyś mój Kochany <3

Zostańmy przy tym. Długa była lista za i przeciw, żeby założyć tego bloga. Ale jednak.. zobaczymy co z tego wyjdzie. Mam nadzieję, że nie będzie istniał kilka minut, godzin, dni (jak każdy zresztą). 3majcie kciuki ;) A dzisiejszy wieczóry, tylko z Tą Panią po prawej <3